Czekałam na ten film ponad pół roku.

Niby miał być w kinach, ale albo go nie było, albo przegapiłam. Wiedziałam jednak, że go upoluję. I upolowałam. I delektuję się. Innością. Świeżością. Pomysłem.

 

Ten wpis możecie też znać z bloga IMOMO Twórcze myślenie w praktyce, na który serdecznie zapraszam!

 

Oczywiście lubię filmy Disneya. Są mądre, wzruszające i piękne. Bronię też niedisneyowskiej Barbie, której nie uważam już za największe zło tego świata. Ale jednak wszystkie te filmy są takie same. Bohaterki „korzystają z usług” tej samej makijażystki i tej samej fryzjerki. Są – jak by na to nie patrzeć – w jednym stylu. Dlatego tak bardzo chciałam obejrzeć z dziećmi „Księgę życia”. Żeby obejrzeć INNĄ bajkę.

 

Bohaterka „Księgi Życia”, Maria, również – jak Disneyowe księżniczki – ma oczy na pół twarzy, a talię jak własny palec , ale wszystkie postaci tej bajki są zaprojektowane w charakterystyczny, przerysowany sposób. Nic nie jest proporcjonalne. Taki specyficzny, karykaturalny klimat.

 

O czym jest Księga życia?

Bajka opowiada o rywalizacji dwóch mężczyzn o rękę jednej kobiety. Każdy z mężczyzn ma poparcie innego maga. Władczyni Krainy Pamiętanych i władca Krainy Zapomnianych założyli się wręcz, który z mężczyzn wygra rywalizację. Jeden z kandydatów – Manolo – musi się udać do podziemia, w meksykańskie Święto Zmarłych, aby zrealizować swój cel. I tam zaczyna się największa estetyczna przygoda.

 

Estetyczna przygoda

Kraina Zapomnianych i Kraina Pamiętanych są stworzone w meksykańskim stylu SUGAR SKULL.

Sugar Skull związany jest z najstarszym świętem meksykańskim – Día de los Muertos czyli ze Świętem Zmarłych (obchodzonym 1 i 2 listopada). Nazwa Sugar Skull wzięła się stąd, że czaszki są wykonywane z cukru. Dodatkowo doprawia się je np. czekoladą i tequillą. Taka słodka czaszka nosi imię zmarłego i w święto Dia de los Muertos jest zjadana przez rodzinę zmarłego. Czaszka z imieniem, umieszczona na grobie zmarłego, ma zachęcać jego duszę do powrotu w Święto Zmarłych. Święto to w Meksyku jest świętem radosnym. Ludzie wierzą, że życie na ziemi to jedynie iluzja, a śmierć jest pozytywnym krokiem ku lepszemu. Sugar Skulls są malowane w radosne wzory, kwiaty itd. i ma to pomóc w pokonaniu strachu przed śmiercią i cieszeniu się życiem.

Styl SUGAR SKULL, drewniane postacie i milion kolorów dają w filmie świetny efekt. Aż chciałoby się zatrzymywać klatkę po klatce i dokładnie oglądać każdy detal.

Niesamowite, prawda?

 

Styl SUGAR SKULL poza filmem

Można kupić biżuterię i ubrania w stylu SUGAR SKULL, no i oczywiście zrobić sobie taki tatuaż. Można też trafić na charakterystyczne murale:

 

Ostatnio, na fanpage Mom’s Got Ink natrafiłam na prawdziwą gratkę. Disneyowskie księżniczki w stylu SUGAR SKULL:) Jestem zachwycona elementami, jakie mają wpisane w oczodół. Podobają się Wam?

 

Dlaczego warto obejrzeć „Księgę życia”?

„Księgę Życia” warto zobaczyć nie tylko ze względu na animację. To również mądra bajka o szukaniu własnej drogi, wbrew tradycjom rodzinnym, o kierowaniu się sercem i o poważnym traktowaniu kobiet w małżeństwie:) Dla mnie najważniejsza jest nowa, świeża konwencja, w jakiej jest wykonana.

 

Obejrzeliśmy ten film podczas warsztatów Umiejętności Przyszłości, a tematem warsztatów była odwaga. Jeśli macie ochotę na fotorelację z tego spotkania – chodźcie tutaj.

Może zechcecie obejrzeć tę bajkę ze swoimi dziećmi? Lub sami?

 

Maja

 

 

Podziel się ze znajomymi

Pozostańmy w kontakcie

Facebook